Przejdź do treści

GTA VI

GTA VI jest jeszcze większe, niż myśleliśmy. Tajny pokaz w Rockstar North ujawnił mnóstwo nowych szczegółów

Rockstar Games otworzyło w końcu drzwi do Grand Theft Auto VI nieco szerzej. Wraz z premierą materiału „GTA VI: Szersze spojrzenie” zdjęto embargo na zamknięte prezentacje gry, które kilka tygodni wcześniej odbyły się w siedzibie Rockstar North w Edynburgu. Dziennikarze i wybrani twórcy zobaczyli znacznie więcej niż publiczność, a szczególnie ciekawa jest relacja hiszpańskiego dziennika EL PAÍS, który jako jedyne medium hiszpańskojęzyczne został zaproszony do studia.

Dziennikarz EL PAÍS spędził w Rockstar North około dwóch godzin. Wizyta obejmowała wcześniejszy pokaz nowego materiału promocyjnego, rozmowę z Robem Nelsonem oraz – co najważniejsze – ponad godzinę GTA VI działającego na PlayStation 5. Kontroler znajdował się w rękach samego Nelsona, szefa rozwoju gry i współkierującego Rockstar North. Nie był to więc kolejny przygotowany zwiastun, ale rzeczywista demonstracja działającego świata gry.

W tym samym czasie Rockstar zaprosiło również inne media i wybranych twórców. Niektórzy uczestnicy zobaczyli nawet około trzech godzin GTA VI, dlatego po zdjęciu embarga do sieci trafiła prawdziwa lawina informacji. Wiemy już znacznie więcej o policji, kradzieży samochodów, zachowaniu NPC, napadach, rozmiarze mapy, relacji Jasona i Lucii, a nawet skali systemu animacji przygotowanego przez Rockstar.

Rockstar chce, żeby Leonida żyła bez naszego udziału

Jednym z najważniejszych tematów prezentacji nie była grafika, ale interaktywność świata. Rob Nelson przyznał w rozmowie z EL PAÍS, że GTA VI pod tym względem idzie jeszcze dalej niż Red Dead Redemption 2. Gracz będzie mógł korzystać ze znacznie większej liczby przedmiotów, a otoczenie ma przestać być tylko dekoracją znajdującą się pomiędzy kolejnymi misjami.

Dobrze pokazuje to sytuacja, która wydarzyła się podczas demonstracji. Jason podszedł do dwóch policjantów stojących przy radiowozie. Nagle zatrzymana kobieta znajdująca się w samochodzie wybiła głową szybę i zaczęła się wydostawać. Jeden z funkcjonariuszy próbował potraktować ją paralizatorem, ale chybił i trafił swojego partnera. Kobieta wykorzystała zamieszanie i uciekła, znikając w tłumie.

Nie była to część misji ani specjalnie przygotowana scena. Według relacji EL PAÍS sytuacja powstała spontanicznie w wyniku działania systemów odpowiedzialnych za NPC i otoczenie. Rockstar chce, aby podobne małe historie pojawiały się podczas zwykłego przemieszczania się po Leonidzie i sprawiały wrażenie ręcznie napisanych wydarzeń.

Przechodnie mogą podchodzić do Jasona lub Lucii, rozpoczynać rozmowy, flirtować, zachowywać się agresywnie, próbować ich okraść, a nawet przekazywać informacje o ukrytych łupach czy działalności przestępczej. Reakcje postaci mają zależeć od sytuacji, naszego zachowania oraz wydarzeń rozgrywających się w ich otoczeniu.

Skala interakcji schodzi przy tym do bardzo drobnych szczegółów. Po wypiciu napoju można bawić się pustą puszką, w sklepach da się przeglądać czasopisma, a różnego rodzaju przedmioty i elementy otoczenia otrzymały dodatkowe interakcje. Rockstar pozwoli również mocno ograniczyć interfejs, zachęcając gracza do obserwowania samego świata zamiast ciągłego patrzenia na ikony i znaczniki.

Vice City o zachodzie słońca – kadr z GTA VI: An Extended Look

Ponad 600 tysięcy animacji

Jeszcze większe wrażenie robi skala pracy wykonanej przy mieszkańcach Vice City i całej Leonidy. Z relacji opublikowanych po zamkniętych pokazach wynika, że GTA VI wykorzystuje ponad 600 tysięcy animacji. Dla porównania liczba przypisywana GTA V to około 55 tysięcy, natomiast Red Dead Redemption 2 miał ich około 300 tysięcy.

Rockstar poświęciło osobne zasoby na przygotowanie NPC i ich codziennego funkcjonowania. Postacie mają mocniej różnić się wzrostem, budową ciała, sposobem poruszania oraz zachowaniem, a ogromna biblioteka animacji pozwoli im naturalniej korzystać z przedmiotów i reagować na innych ludzi.

Podobne podejście dotyczy wnętrz. Rockstar chce, żeby mieszkania i pomieszczenia wyglądały tak, jakby rzeczywiście ktoś w nich żył. Zdjęcia na ścianach, przedmioty osobiste czy wystrój nie mają być przypadkowym zestawem dekoracji, ale sugerować coś na temat osób korzystających z danego miejsca.

Wszystko wskazuje więc na to, że największym skokiem względem GTA V nie będzie sama jakość grafiki. Rockstar próbuje przede wszystkim stworzyć znacznie bardziej wiarygodną symulację miasta i jego mieszkańców.

Policja nie będzie już wiedziała wszystkiego od razu

Poważną przebudowę przejdzie również system poszukiwania. GTA VI przywraca skalę do sześciu gwiazdek, ale sama liczba poziomów jest najmniej interesującą częścią zmian.

Znacznie ważniejsze będzie to, co policja faktycznie wie o sprawcy. Świadkowie, alarmy i monitoring mają wpływać na rozpoczęcie poszukiwań, natomiast funkcjonariusze mogą otrzymać informacje dotyczące wyglądu bohatera, jego ubrania oraz używanego samochodu. Ucieczka nie musi już więc sprowadzać się wyłącznie do szybkiego opuszczenia zaznaczonego na mapie obszaru.

Zmiana samochodu czy wyglądu może mieć znacznie większe znaczenie niż wcześniej. Policja może także wiedzieć, czy Jason i Lucia zostali zauważeni razem. Rockstar chce tym samym sprawić, aby przygotowanie przestępstwa oraz późniejszej ucieczki stało się częścią rozgrywki, a nie tylko krótkim przerywnikiem pomiędzy kolejnymi strzelaninami.

Obok klasycznego poziomu poszukiwania pojawia się także system długoterminowej reputacji kryminalnej. Nie chodzi wyłącznie o to, ilu policjantów aktualnie nas ściga, ale również o sposób, w jaki zachowujemy się w świecie gry.

Agresywny gracz może więc zacząć budować zupełnie inną reputację niż osoba próbująca wykonywać przestępstwa możliwie dyskretnie. Rockstar podkreśla przy tym, że przemoc nie zawsze ma być najłatwiejszym rozwiązaniem.

Kradzież samochodu naprawdę stanie się kradzieżą

Zmienia się nawet mechanika, od której seria Grand Theft Auto wzięła swoją nazwę. W starszych odsłonach większość samochodów można było przejąć praktycznie natychmiast. W GTA VI droższe pojazdy mogą posiadać alarmy, lokalizatory oraz różne systemy zabezpieczeń.

Najbardziej prymitywną metodą nadal pozostanie wybicie szyby, ale generuje ono hałas i może zwrócić uwagę otoczenia. Do pokonywania zabezpieczeń będzie można używać odpowiednich narzędzi, a w relacji EL PAÍS pojawia się również możliwość wykorzystania telefonu podczas niektórych działań związanych z elektroniką.

Oznacza to, że zdobycie konkretnego samochodu może samo w sobie stać się małą operacją. Rockstar wyraźnie odchodzi od rozwiązania, w którym bohater w kilka sekund „magicznie” uruchamia praktycznie dowolny pojazd stojący przy ulicy.

Podobnie mają wyglądać napady. Do budynku będzie można dostać się różnymi drogami, omijać systemy alarmowe, niszczyć nagrania monitoringu i na kilka sposobów otwierać sejfy. Jason lub Lucia, w zależności od tego, którą postacią aktualnie sterujemy, mogą pomagać podczas całej akcji.

To kolejny sygnał, że Rockstar próbuje zmniejszyć różnicę pomiędzy przygotowanymi misjami fabularnymi a tym, co robimy podczas zwykłego zwiedzania świata.

Jason próbuje włamać się do samochodu w GTA VI za pomocą narzędzia Slim Jim

Walka, obrażenia i nowe możliwości

EL PAÍS zwraca również uwagę na przebudowaną walkę wręcz. Starcia mają oferować więcej możliwości niż proste wymienianie ciosów znane z GTA V, a podczas bójek wykorzystywane będą także elementy otoczenia.

Znacznie bardziej szczegółowe są również obrażenia. Na samochodach stopniowo pojawiają się rysy i uszkodzenia, ślady po pociskach pozostają na otoczeniu, natomiast Jason i Lucia mogą mieć widoczne rany i zadrapania po walce.

Rockstar wydaje się więc rozwijać filozofię znaną z Red Dead Redemption 2, gdzie wiele drobnych systemów nie było koniecznych do ukończenia gry, ale razem budowały wrażenie wyjątkowo spójnego świata.

Jason i Lucia mają być sercem GTA VI

Pomimo ogromnego nacisku na otwarty świat Rockstar wielokrotnie podkreśla, że najważniejszą częścią GTA VI pozostaje historia Jasona Duvala i Lucii Caminos. Ich relacja nie ma być jedynie fabularnym pretekstem do przełączania się pomiędzy dwoma bohaterami.

Rob Nelson wskazuje między innymi na „Bonnie i Clyde”, klasyczne kino kryminalne, twórczość Michaela Manna oraz filmy akcji z lat 80. i 90. jako jedne z inspiracji dla GTA VI. Rockstar po raz pierwszy buduje główną historię serii wokół pary, której relacja jest jednym z centralnych elementów scenariusza.

Jednocześnie druga postać ma funkcjonować również podczas swobodnej rozgrywki. Jason i Lucia mogą wspólnie brać udział w przestępstwach i innych aktywnościach, co pozwala Rockstarowi znacznie naturalniej połączyć historię z otwartym światem.

Właśnie takie połączenie ma być jednym z głównych założeń GTA VI. Rozmowa z przypadkowym mieszkańcem może doprowadzić do informacji o łupie, ta do napadu, napad do pościgu, a pościg do wydarzenia, którego wcześniej nawet nie planowaliśmy.

Jason i Lucia trzymają się za ręce podczas spaceru po Vice City w GTA VI

Mapa może być dwa razy większa od GTA V

Ogromne zainteresowanie wywołały również informacje dotyczące wielkości Leonidy. Według relacji twórcy TGG, który spędził w Rockstar North kilka godzin i rozmawiał z Robem Nelsonem, cały świat GTA VI ma być mniej więcej dwa razy większy od mapy GTA V oraz około trzy razy większy od obszaru Red Dead Redemption 2. Samo Vice City ma natomiast być mniej więcej dwukrotnie większe od Los Santos.

Warto tutaj zachować pewną ostrożność. Rockstar nie opublikowało jeszcze oficjalnej mapy z dokładnymi wymiarami i nie należy traktować tych liczb jak precyzyjnego pomiaru powierzchni. Są to jednak informacje przekazane po zamkniętej prezentacji w Rockstar North.

Sama wielkość nie jest zresztą najważniejsza. Rockstar od lat tworzy mapy może nie największe na rynku, ale wyjątkowo mocno zagęszczone detalami. W przypadku GTA VI studio próbuje najwyraźniej połączyć jedno z drugim.

Poza Vice City zobaczymy rozległe tereny Leonidy, dziką przyrodę, mniejsze miejscowości, bagna, wybrzeże i obszary wiejskie. Podczas prezentacji pokazano między innymi nurkowanie, przemieszczanie się dużymi pojazdami poza miastem oraz loty nad Vice City.

80 godzin? Tyle zajęło przejście gry Robowi Nelsonowi

Jeszcze większą dyskusję wywołała informacja o długości GTA VI. Rob Nelson ujawnił, że jedno z jego własnych przejść gry zajęło około 80 godzin.

Nie oznacza to jednak, że sama główna historia trwa dokładnie 80 godzin. Rozgrywka Nelsona obejmowała kampanię oraz część opcjonalnych celów mających wpływ na narrację. Nie był to ani speedrun głównego wątku, ani próba ukończenia całej gry w stu procentach.

Mimo wszystko daje to pewne pojęcie o skali projektu. Dla graczy, którzy zamierzają dokładnie eksplorować Leonidę, wykonywać aktywności poboczne i sprawdzać wszystkie systemy przygotowane przez Rockstar, pierwsze przejście może zająć zdecydowanie więcej czasu.

Rockstar North poprawia szczegóły, których większość graczy nawet nie zauważy

Ciekawy fragment relacji EL PAÍS pokazuje również, na jakim etapie znajduje się obecnie produkcja. Podczas demonstracji Rob Nelson zwracał uwagę obecnym w pomieszczeniu pracownikom na drobne elementy wymagające poprawy.

Nie chodziło o poważne błędy, ale o detale pokroju zachowania postaci, materiałów czy animacji pojazdów. Dla obserwującego prezentację dziennikarza były to praktycznie niezauważalne szczegóły. Dla Rockstar – rzeczy, które nadal należało poprawić przed premierą.

To dobrze pokazuje, jak ogromną wagę studio przykłada do szczegółów. GTA VI znajduje się obecnie na etapie, na którym tysiące drobnych elementów są dopracowywane i łączone w jeden spójny świat.

Jason pali papierosa podczas rozmowy na tarasie w GTA VI

GTA VI nie wygląda już jak „większe GTA V”

Po dwóch zwiastunach największe wrażenie robiła grafika. Po „Szerszym spojrzeniu” można było zobaczyć, jak ogromny i szczegółowy ma być świat GTA VI. Dopiero informacje z zamkniętych prezentacji w Rockstar North pokazują jednak, gdzie może znajdować się rzeczywisty skok względem poprzedniej części.

Ponad 600 tysięcy animacji, NPC zdolni do tworzenia spontanicznych sytuacji, policja zbierająca informacje o sprawcy, znacznie bardziej rozwinięta kradzież samochodów, wieloetapowe napady, reputacja kryminalna, interaktywne wnętrza i świat reagujący na nasze zachowanie – Rockstar nie próbuje najwyraźniej stworzyć po prostu większej wersji GTA V.

Studio próbuje połączyć swobodę Grand Theft Auto z poziomem szczegółowości i immersji, który zachwycił graczy w Red Dead Redemption 2. Rob Nelson sam wskazuje, że GTA VI ma zapewnić jeszcze większą głębię interakcji niż poprzedni wielki otwarty świat Rockstara.

Najciekawsza informacja z zamkniętych pokazów nie dotyczy więc ani wielkości mapy, ani liczby samochodów, ani nawet setek tysięcy animacji. Chodzi o sposób, w jaki wszystkie te elementy mają ze sobą współpracować. Rockstar chce stworzyć świat, w którym nie każda historia zaczyna się po wejściu w znacznik misji – część z nich ma wydarzyć się po prostu dlatego, że znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.

Jeżeli studio rzeczywiście dowiezie to, co prezentuje obecnie za zamkniętymi drzwiami, Leonida może wyznaczyć nowy punkt odniesienia dla gier z otwartym światem.

Grand Theft Auto VI zadebiutuje 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Oficjalny materiał „Grand Theft Auto VI: An Extended Look” został w całości zarejestrowany z gry działającej na PlayStation 5.

Źródła: EL PAÍS – relacja Jorge Morli z zamkniętej prezentacji GTA VI w Rockstar North; Rockstar Games – „Grand Theft Auto VI: An Extended Look”; dodatkowe informacje z relacji dziennikarzy i twórców zaproszonych na prezentacje w Edynburgu.